SPIŻ @RNI@
GR@AZI
- obrazek
 
***
 
-
GR@ŻYNA
***
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą POCZĄTEK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą POCZĄTEK. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 stycznia 2012

ZIMOWY POWRÓT CHYBA JUŻ NA DOBRE





Witam pięknie wszystkich moich KOCHANYCH BLOGOWICZÓW i za razem bardzo przepraszam za tak długie milczenie.Tak tak długie ,bo trwało ono prawie półtora roku. Wiele się wydarzyło w tym czasie.
Były chwile smutne i wesołe, jak bywa w życiu.W tym czasie tak jak sobie postanowiłam pracowałam nad HTML / wyniki będzie widać na blogu./Jestem dumna z siebie ,że po mimo wszystko tak dużo się nauczyłam.Teraz będę mogła spokojnie prowadzić blogi ,haftować i robić inne ciekawe rzeczy.
Bardzo tęskniłam za tym moim blogusiem i wielokrotnie w ukryciu odwiedzałam go ciesząc się ,że jednak mnie odwiedzacie.
Podjęłam też pewne postanowienia dotyczące pracy na blogu i sposobie prowadzenia.
Tak więc :
-nie będę nastawiać się tylko na tematy związane z rękodziełem , będę pisać wtedy kiedy mam ochotę i coś ciekawego do przedstawienia i przede wszystkim pozbawiam się wszelkich wyrzutów sumienia co do jakości ,ilości, itd
Będzie on całkowitym spontanem i tak trzymać........Uf jest mi znacznie lżej gdy już to wszystko wywaliłam z siebie. Tak więc Pani Grażyno do dzieła i nie lenić się.

Takim to sposobem uroczyście wznawiam swoją działalność.



czwartek, 2 września 2010

SZYCIE MOJĄ PASJĄ


Właściwie to miałam dzisiaj nie pisać bo od rana jestem jak bomba zegarowa.Wściekam się z byle powodu i bez kija do mnie nie podchodz.Usilnie staram się zrozumieć przyczynę tego stanu rzeczy,ale nic z tego..............Dopiero teraz pod wieczór mój nastrój z godziny na godzinę ulega poprawie.Trochę się " rozćmuchałam " i nabrałam chęci do wywalenia z siebie co mi leży na serduchu.


Wczoraj w ten pochmurny i deszczowy dzień pojechałam z młodą do Wawy na przymiarkę sukni ślubnej.Oczywiście łezka w oku mi się zakręciła,gdy ujrzałam moją " malutką córeczkę " tak dostojnie wyglądającą.No cóż muszę się z tym oswoić a może raczej przespać z tym tematem i wreszcie zrozumieć że to już dorosła kobietka.Co raz mniej czasu i co raz bliżej do dnia ślubu a tu tyle jeszcze do zrobienia... po woli zaczyna się mała nerwówka i mnóstwo pytań i wątpliwości...........Chyba to wszystko jest powodem tej frustraci moich zmiennych nastrojów i złości.
Muszę wziąć na wstrzymanie i nie poddawać się tym nastrojom.Na szczęście pogoda ulega poprawie i słoneczko zagościło dzisiaj nad naszym miastem Co prawda co jakiś czas kryło się za chmurkami i co jakiś czas pokropił deszcz ale to już nie to co działo się wczoraj..........Mam nadzieję ,że w dniu ślubu pogoda dopisze i będzie ślicznie cieplutko i słonecznie.



Dzisiaj chciałabym powrócić do szycia,gdyż ten temat jest mi bardzo bliski.Parałam się tym bardzo długo , lecz niestety zdrowie nie pozwala mi dalej uprawiać tego zawodu.Bardzo żałuję,gdyż było to
moją pasją i z wielką przyjemnością szyłam i modelowałam .Teraz to już przeszłość...........
Teraz przedstawię parę wzorów ubrań trochę cieplejszych i coś dla maluszków





























A teraz coś dla maluszków




















wtorek, 31 sierpnia 2010

SMUTNO MI.......




Po mimo wstrętnej pogody pojechałam dzisiaj na moją działeczkę i wróciłam bardzo smutna i przygnębiona.Nie dość że leje,nie dość że chłodem wieję to na domiar złego jesień wkracza na moje tereny.A tego to już nie zdzierżę.!!!!!!!!!!Piękne kwiaty z których byłam tak dumna i które tak cieszyły moje oko,przekwitają i więdną. Liście i trawa tracą kolor, orzechy szykują się do spadania a winogrona już dojrzały....... jednym słowem jesień panie dobrodzieju.
Ech..... jednak szkoda mi lata ,mimo że też bardzo na nie narzekałam,ale czy to ktoś kiedyś nam dogodzi.Taką mamy naturę ,że zawsze musimy narzekać na coś lub na kogoś.......No cóż taka jest kolej rzeczy i trzeba się z tym pogodzić.




Teram mam ważniejsze problemy na głowie,gdyż powoli zaczynamy przygotowania do wielkiej rodzinnej uroczystości,.Moja najmłodsza latorośl postanowiła opuścić rodzinne gniazdo o założyć swoje........Jakoś jeszcze to wszystko nie dociera do mnie,ale w końcu po to ją wychowywałam ,.....by oddać ją komuś .Już zostało 18 dni - jak szybciutko czas leci .Nim się obejrzę a będzie po wszystkim i co dalej????????? Puste gniazdo.
No ale na rozmyślania nad swoją samotnością mam jeszcze trochę czasu.Teraz chciałabym kontynuować wstawianie ciekawych wzorów do szycia.Mam nadzieję,że będą przydatne.Ja osobiście mam kilka zamówień od moich córek na wykonanie paru wzorów.
Mam nadzieję,że chociaż tymi wzorami przywrócę namiastkę lata i zrobi się nam ciut cieplej.










































A na koniec przedstawiam wzór bolerka-kamizelki,który już wykonałam dla swojej córki.Wykroiłam go z czerwonego polaru,wygląda bardzo ładnie i ślicznie się układa .Gorąco polecam!!!!!!!!!!!!!!