SPIŻ @RNI@
GR@AZI
- obrazek
 
***
 
-
Materiały wyświetlane w moim Blogu pochodzą ze źródeł publicznych i są używane wyłącznie do niekomercyjnego celu.Jeśli jesteś autorem materiałów lub właścicielem praw autorskich do nich i w związku z tym nie mogę ich używać i rozpowszechniać ,bardzo proszę powiadom mnie o tym. Wszelkie prawa do publikowanych materiałów graficznych i tekstowych należą do ich właścicieli. GR@ŻYNA
***

poniedziałek, 26 lipca 2010

DZIEŃ DOBROCI..........


Życie, tak jak róża dotykiem nas kuje. Zapachem odurza,pięknem fascynuje.... Życie to jest bajka.Sami ją piszemy a treść będzie taka jak je przeżyjemy.... Życie to film długi,główną rolę gramy. Nigdy po raz drugi nie jest odtwarzany.... Życie to są burze i na niebie tęcza. To cierpienia duże,także chwile szczęścia..










Wczoraj miałam dzień dobroci dla siebie.Tak ,tak nareszcie .........postanowiłam zrobić sobie przyjemność i pomyśleć o moich potrzebach.Jako że zgubiłam po drodze parę kg i wszystko wisi na mnie jak na kiju,musiałam więc dostosować garderobę do obecnych gabarytów.Udało mi się to z powodzeniem i nareszcie nie muszę wiązać ,spinać i podpinać by jakoś wyglądać.Ze zdumieniem też zauważyłam,że po latach odezwała się we mnie żyłka krawiecka i szycie znów sprawiało mi wielką przyjemność.Człowiek ma taką przewrotną naturę,że jak musi to jest na nie ,a jak robi coś dla przyjemności to już inna rozmowa,zgadza się?
Sądzę że nie tylko ja tak mam . Wracając do szycia to czeka mnie zadanie bojowe a mianowicie w związku z uroczystością rodzinną muszę sobie sprawić nową kreację.........Co prawda mam jeszcze trochę czasu,ale już muszę się do tego ustawić psychicznie.



Chciałam też być taka dobra i zrobić dzień dobroci dla rodziny i upiec pyszne ciasto ale jak pomyślałam,że włączając piekarnik dodam parę kresek na termometr który i tak ledwie zipie to szybciutko z tego zrezygnowałam i przełożyłam na inny termin.
Wykorzystałam więc wolny czas..............oczywiście na wyplatanie koszyczków.Obecnie mam już ich 3 duże ,jeden mniejszy.i dwa okrągłe.No proszę jaka jestem pracowita dziewczynka.Dopiero robię je parę dni i mam ich tyle to co będzie za miesiąc??????????????Całe mieszkanie będzie oplecione,każdy sprzęt a na koniec zrobię dla siebie klatkę z wikliny .....ale mnie poniosła wyobraźnia.Kończę już o koszykach bo jak tak dalej pójdzie to i w nocy będę śniła o nich.





A oto wszystkie kosze jakie zrobiłam.To jednak nie koniec mojej działalności w tej dziedzinie,gdyż mam jeszcze duuuuuużo w planie do zrobienia.....albo jeszcze więcej kto wie?








Chciałam jeszcze pokazać kilka ślicznych obrazów,które znalazłam na jednej ze stron w internecie. Można je odpowiednio przygotować / np zrobić zdjęcie ,powiększyć oprawić i mamy piękną ozdobę na ścianę.Ja mam zamiar tak zrobić.



















Teraz jeszcze coś dla mojej uroczej Basi














A to dla przemiłej Violinki










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz